Wakacje z Bogiem w sercu – zakończenie roku szkolnego

/

“Gdzie byłeś słaby, Bóg da ci moc, bo wierzysz w to, co powiedział On.”

Tymi słowami pieśni nr 479 ze śpiewnika “Kwiat Migdałowy” dzieci i młodzież szkolna przywitała rozpoczęte właśnie letnie wakacje. W niedzielę 28 czerwca odbyło się w naszym zborze oficjalne zakończenie roku szkolnego. Był to moment pełen radości, ale też refleksji nad tym, co w życiu jest naprawdę najważniejsze.

Nabożeństwo było wyjątkowe. Nasz zbór odwiedziły trzy postacie ze Starego Testamentu; Królowa Estera, Noe oraz Józef. W formie krótkiego panelu dyskusyjnego mieliśmy okazje posłuchać ich opowieści o doświadczeniach życiowych i o tym, co pomogło im wiernie i wytrwale stać przy Bogu, mimo różnych przeciwności.

Noe opowiedział o tym, jak dzięki modlitwom i trzymaniu się Bożych obietnic, był w stanie uznać wszystkie szyderstwa i drwiny za nic, jednocześnie ciągle trzymając się Bożego planu i budując arkę.

Królowa Estera podzieliła się tym, jak kluczowym dla niej był bezpośredni kontakt z Bogiem. Od kiedy była małą dziewczynką uczyła się o Bogu, ale też uczyła się z Nim rozmawiać i słuchać Jego głosu w swoim sercu. Ta bliskość dawała jej siłę i odwagę. Wierne trwanie w takiej społeczności z Bogiem sprawiło, że czuła się bezpieczna, co pomogło stawić czoła trudnym wyzwaniom.

Józef z kolei był wyraźnie poruszony tym, że mamy Biblię, Boże Słowo, które możemy czytać i karmić się nim w każdej chwili życia. Dodatkowo opowiedział nam, że dla niego najważniejsze było wierne trwanie przy Bożych obietnicach, bo one mają dla nas w naszym życiu największe znaczenie. Dzięki modlitwie i zbliżaniu się do Boga, możemy otrzymywać Jego moc w naszych sytuacjach.

Całe nabożeństwo było krótkie, ale bardzo celne i z jasnym przekazem, by czas wakacji wykorzystać właściwie już od pierwszego dnia.

Po nabożeństwie i krótkim posiłku rodziny z dziećmi oraz młodzież przeniosła się na zewnątrz. Przy pięknej, słonecznej pogodzie bawili się przy zabawach wodnych, a śmiech i radość niosły się po całym terenie. Starsze pokolenie zostało w środku. Babcie, dziadkowie i rodzice prowadzili serdeczne, budujące rozmowy przy kawie i cieście. Atmosfera była naprawdę rodzinna i ciepła.

To był piękny dzień, który przypomniał nam, że wakacje to nie tylko odpoczynek od szkoły i obowiązków, ale też wspaniała okazja, by jeszcze bardziej zbliżyć się do Pana Jezusa.