W sobotę 31.01 miały miejsce ferie dla dzieci. Spotkaliśmy się w naszej sali, która została udekorowana na śnieżną krainę. Na początku zobaczyliśmy przedstawienie, w którym pingwiny z Madagaskaru zrozumiały, że źle jest wyśmiewać się z innych i że mogą być szczęśliwe, jeśli zachowają swoje serce od złego. Potem się bawiliśmy i po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy na lodowisko. Wieczorem na dzieci czekało kino domowe z pysznymi przekąskami.
Następnego dnia, całym Zborem zgromadziliśmy się na wspólnym śpiewaniu pieśni. Ruben Nooitgedagt przeczytał na początku z 1 Kor 9, 24-26:
Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli. A każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy. Ja tedy tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę na pięści, nie jakbym w próżnię uderzał
Ten werset nie oznacza tego, że mam się trochę bardziej postarać. Nie! Mam biec, jak by tylko jeden mógł zdobyć nagrodę w cierpliwości, dobroci, łagodności.
Podczas tego dnia, śpiewane były różne pieśni z Dróg Pańskich, które dotyczyły właśnie tego, żeby biec.
Pieśń 453 Anity Brentnall:
Jakież cnoty musi Miła Jego mieć, W czystej i nieskazitelnej sukni lśnić. Naszym celem: wykorzystać dobrze czas! Walcz i módl się; wkrótce Jezus weźmie nas!
Musisz biec! Musisz biec! Chwały laur oczekuje już cię. Miła Mu! Miła Mu! Odrzuć precz wszystkie inne myśli już



